Pan Cogito. Potęga smaku

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
Nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
Lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
W którym są włókna duszy i chrząstki sumienia (…)

Charakter, odmowa, odwaga, smak, dusza, sumienie – słowa wyjęte z cytowanego wyżej fragmentu wiersza Zbigniewa Herberta obrazują wartości istotne dla poety. Ten króciutki fragment wiersza jest kwintesencją filozofii i jednocześnie historii życia wybitnego polskiego moralisty i myśliciela.

Zbigniew Herbert, poeta żyjących w trudnych czasach (najpierw okupacja a potem wiele lat sowieckiego zniewolenia) był, pomimo swej nieugiętości, a może właśnie dzięki tej nieugiętości, twórcą docenianym przez współczesnych. Tłumaczono jego utwory na kilkanaście języków, miał spotkania z czytelnikami w Polsce i Paryżu, uznawany był za mistrza i autorytet moralny.


Debiut poetycki Zbigniewa Herberta przypada na 1956 rok, rok tak zwanej odwilży, kiedy do głosu byli dopuszczani też i nie pokorni wobec systemu socjalistycznego. Jednak szybko okazało się, że jego twórczość nie odpowiada oficjalnym kreatorom życia literacko-kulturalnego w ówczesnej Polsce. Czytelnicy zapoznawali się z poezją Herberta dzięki drugiemu obiegowi, inaczej mówiąc wydawnictwom podziemnym. Zbigniew Herbert był wyjątkowo niebezpiecznym twórcą dla ówczesnego systemu. Jest to o tyle zadziwiające, że poeta nie był ani twórcą politycznym, ani „zaangażowanym”. Jedyne co można mu było zarzucić, to nieprzejednanie, niezłomność w wyznawaniu trwałych wartości. Człowiek nieprzekupny był nie tylko nieprzydatny PRL-owskiej władzy, ale był też dla niej niebezpieczny. Niebezpieczny fenomen poety polegał na tym, że jego wiersze wyzwalały poruszenie duszy i rozumu. Życiowym i poetyckim pomysłem Herberta na obronę przed wulgarnością świata było uprawianie życia duchowego, dla którego pokarm stanowi niewzruszalność podstawowych zasad moralnych. Ta niezachwiana moralność jest zawsze największym zagrożeniem dla systemów totalitarnych, bo rodzi opór, niezgodę i bunt. Bezwzględne okrucieństwo, niszczące godność ludzką - jak pokazuje historia - samo skazuje się, na klęskę i zagładę.

Jako student filozofii
i podróżnik po Europie, Zbigniew Herbert wyposażony w rysunkowy szkicownik i karty wstępu do największych bibliotek i muzeów poznawał i studiował świat. A właściwie chłonął ten świat z całą jego historią i dziedzictwem cywilizacyjnym. Interesowało go malarstwo i rzeźba, bo jak sam mówił: …są to przedmioty stworzone przez ludzi, a zatem nie dzieło przyrody. I zawierają one widzenie innego człowieka. Szczególnie interesowały poetę cywilizacje, które umarły, a więc narody, którym się nie powiodło w historii. Nam się też przecież specjalnie nie udawało.(…) Bardzo chciałbym znaleźć mechanizm działania historii..- mówił w wywiadzie udzielonym Zbigniewowi Taranience w 1978 roku. Poznawanie historii poeta traktował jak rodzaj twórczości. Historia przecież tworzy czas teraźniejszy i przyszłość. Poeta uważał, że …zdobywanie tradycji jest taką samą pracą jak zdobywanie przyszłości… Stąd w jego twórczości odnajdujemy motywy mityczne, historyczne, postaci wykreowane przez klasyków literatury światowej (np.w wierszu „Tren Fontynbrasa” pojawia się bohater Szekspirowki, w „Pan Cogito o kuszeniu Spinozy” pojawia się Spinoza, z którym prowadzi dialog sam Bóg, Marek Aurelisz jest bohaterem wiersza „Do Marka Aurelego”). Lektura wierszy Zbigniew Herberta wymaga nie małej erudycji historycznej, aby je zrozumieć i właściwie odczytać.

Sztuka patrzenie
jest niewątpliwie rzadką umiejętnością w dzisiejszym świecie zdominowanym przez zmieloną papkę medialną. Zbigniew Herbert był poetą i malarzem uważnie i wnikliwie uprawiającym sztukę patrzenia. Wynikiem jego podróży i fascynacji są bardzo rzeczowe i bardzo bogate literacko rozprawy o malarstwie, architekturze włoskiej, greckiej, angielskiej, francuskiej i holenderskiej („Barbarzyńca w ogrodzie”, „Martwa natura z wędzidłem”, w przygotowaniu jest pierwsza część tej swoistej trylogii – esej o sztuce greckie „Labirynt nad morzem”). Można powiedzieć o poecie, że był pielgrzymem do sztuki – jeździł po Europie oglądać konkretne obrazy wiszące w określonych galeriach, pielgrzymował do architektury a zwłaszcza do katedr. Zbigniew Herbert kontemplował sztukę a jej opis jest wynikiem nie tylko wiedzy, ale zmysłowego kontaktu z nią. W „Barbarzyńcy w ogrodzie” czytamy:

Zeszyt i szkicownik idą do kieszeni i zaczyna się najprzyjemniejsza część programu – flanowanie, to znaczy:
włóczenie się bez planu według perspektywy, a nie przewodników,
oglądanie egzotycznych warsztatów i sklepów: ślusarza, biura podróży, zakładu pogrzebowego, gapienie się,
podnoszenie kamyków,
wyrzucanie kamyków,(…)
przytykanie twarzy do murów w celu łowienia zapachów,
zadawanie konwencjonalnych pytań tylko po to, aby sprawdzić, czy życzliwość ludzka nie wyschła,
przyglądanie się ludziom ironicznie, ale z miłością (…)

Pan Cogito
bohater cyklu stworzonego latach 60-tych symbolizuje człowieczeństwo, którego powołaniem jest myślenie. Myślenie nie o swoich wygodach i przyjemnościach, ale myślenie o historii ludzkości jako o historii swojej własnej, osobistej. Historia bowiem tworzy w trakcie dramatycznych i okrutnych dziejów wartości, które to człowieczeństwo budują. Z „Przesłaniu Pana Cogito” dowiadujemy się , co naprawdę jest ważne w dziejach tak pojmowanego człowieczeństwa: buduje cywilizacje i tworzy nasze dziedzictwo. W tym wierszu odmiot liryczny w formie rozbudowanej apostrofy, używając form czasownikowych w drugiej osobie, odwołuje się bezpośrednio do czytelnika,:

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach(…)
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo (…)
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy oni wygrywają (…)

To niezwykle mocne słowa, bezkompromisowe. Jeśli chcesz być człowiekiem nie możesz żyć dla siebie, bo masz mało czasu. Masz dać świadectwo, ale wcale nie swojej osobistej wspaniałości. Zalecenie w kolejnym wersie: oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz przywołuje do pokory.
Bądź wierny Idź – oto pointa tego wiersza-wezwania do niezłomności, pokory, miłości i odwagi.

Poezja
Zbigniewa Herberta choć w sensie formalnym na wskroś nowoczesna, bardzo silnie zakorzeniona jest w tradycji, w historii świata i człowieka – odnajdujemy w niej wiele odwołań do klasycznej filozofii, historii i mitologii. Jako znawca i smakosz starożytności i średniowiecza a jednocześnie świadek dwudziestego wieku, Herbert jest wyposażony w przejmującą wiedzę o tragizmie a jednocześnie komiczności człowieka i jego losu. Rozumienie teraźniejszości poprzez odwołania do historii napawa bardziej pesymizmem niż optymizmem, jednak nie beznadzieją. Istnieje bowiem potęga smaku, smaku rozumianego jako poczucie godności, honoru, odwagi. Smaku, który oznacza moralność i siłę w uczciwości. Smak nie oznacza tu dobrego gustu estetyczny, ale gust etyczny, odwołujący się do odwiecznych etosów rycerskich. W wierszu „Przesłanie Pana Cogito” wzywa do wierności takim wzorcom jak bohater babilońskich eposów -Galigamesz, greckich mitów - Hektor i średniowieczny rycerz – Roland. Wiersz „Potęga smaku” kończy się takim oto przesłaniem:

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitał ciała
głowa
Utrata głowy, a więc życia jest mniejszą ujmą dla człowieka niż utrata dobrego imienia.

Jest to system zasad trudny, wręcz nie do pojęcia w dzisiejszym świecie biznesu i korupcji. Gdy upadły europejskie systemy totalitarne, to podnoszą głowy nowe smoku ogniste, które bynajmniej nie karmią się potęgą smaku, ale karmią potęgą pieniądza.
Zbigniew Herbert przez całe życie borykał się z biedą materialną i słabością ciała. Ale tak to już jest – tylko ktoś przeciętny może opływać w dostatki. By móc uprawiać życie duchowe trzeba karmić się swoim wewnętrznym bogactwem.

If you enjoyed this post, please consider to leave a comment or subscribe to the feed and get future articles delivered to your feed reader.

Comments

No comments yet.

Leave a comment

(required)

(required)